niedziela, 13 lutego 2011

Opowiadanie 17.

Następnego dnia gdy obudziłam się rano spostrzegłam , że mojego chłopaka już nie ma. Zostawił mi karteczkę na biurku ,a brzmiała ona tak : 
Wyjechałem do babci jak wiesz. Na stole zostawiłem ci naleśniki  z syropem klonowym i cappucino. Wróce za tydzień. Będę tęsknić i to bardzo. Całuski twój Christian ''.Po zjedzeniu pysznego śniadania poszłam do łazienki się ogarnąć . Kiedy ubierałam bluzkę zakręciło mi się w głowie.Usiadłam na łóżku. Po chwili spadłam na podłogę.Gdy się ocknęłam leżałam w łóżku ,a nade mną stali Natalie i Justin . Spytałam się ich co się stało i gdzie jestem . Oni odpowiedzieli mi , że znaleźli mnie w pokoju leżącą na podłodze i przywieźli mnie do szpitala. Natychmiast kazałam zawołać lekarza.Byłam strasznie zdenerwowana . Chiałabym być już w domu.Lecz lekarz powiedziała , że muszę zostać na prześwietlenie by sprawdzić czy nic mi nie jest .Justin i Natalie pojechali do domu , a ha byłam zmęczona i usnęłam . Rano obudziła mnie pielęgniarka. Powiedziała żebym zjadła śniadanie przed badaniem ale ja byłam strasznie zdenerwowana i do tego jedzenie wyglądało jak by było przetrawione i wyplute przez psa. Po kwadransie przyszła do mnie pielęgniarka i z lekarzem . Poszłam na badania. Popołudniu do mojej sali przyszedł uśmiechnięty od ucha do ucha pan doktor. Powiedział : 
L: Gratuluję pani jest pani w ciąży . 
Nic nie odpowiedziałam byłam lekko zszokowana tą wiadomością i na dodatek był to 1 miesiąc ciąży. Zadzwoniłam do ukochanego . Ktoś odebrał ale nie dałam mu dość do głosu  . Strasznie szybko mówiłam . Nagle do mojej sali weszła przyjaciółka,a ja powiedziałam by później zadzwoniła ale ona o wszystkim wiedziała. Pojechaliśmy do domu. Minęły 2 dnia a on nie dzwonił . Myślałam że nie chce tego dziecka. Gdy wrócił po kilku dniach . Byłam gotowa aby się z nim rozstać . Ktoś pukał do drzwi . Otworzyłam i w progu  drzwi stał on . Byłam wkurwiona więc dałam mu w mordę, a on dotykając swojego czerwonego policzka spytał:
 Ch: za co to ? Ała  
O:Co łaska zadzwonić ? 
Ch: przepraszam zgubiłem telefon i jakiś włóczęga pewnie go znalazł.  
O: O matko! Bardzo cię przepraszam kochanie nie chciałam cię uderzyć ! Tak bardzo cię kocham .
 Ch: Cii. Już dobrze uspokój się a co miałaś mi do powiedzenia ? 
O: Jestem w pierwszym miesiącu ciąży krzyknęłam 
Ch: O ! to się cieszę a z kim ? 
O: Z tobą głuptasie . 
Ch: a no tak !  Pocałowałam go  w jego obolały policzek . To były przeprosiny. Kiedy musnęłam jego policzek on popatrzył na mnie smutną miną i powiedział : 
  Ch: Liczyłem na coś więcej niż policzek .  
    O: Ty tylko o całowaniu myślisz !  
Ch: Nie umiem się powstrzymać masz takie cudowne usta które przyciągają mnie do ciebie . Pragnę cię . 
O:Awww. kochanie to było słodkie . Zbliżyłam się do niego i zaczęliśmy całować się czule w usta. Poszłam do łazienki i wzięłam długą gorącą orzeźwiającą kąpiel . Po kąpieli poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra . Obróciłam się i kogo ujrzałam oczywiście to był Chris . Objął mnie w pasie i pocałował mnie we włosy . Powiedziałam:  
O:a co ty wszędzie mnie pilnujesz? 
Ch: chcę cię chronić.  
O: Przed czym przed umyciem zębów ?
Ch: Nie . przed niebezpieczeństwami  
O: Aha no dobra ale co może mi się stać w zwykłej łazience ? 
Ch: nie wiem wzruszył ramionami i odszedł  
Umyłam zęby przebrałam się piżame i poszłam do łóżka . Wsunęłam się pod kołdrę z moim Christianem i szepnęłam mu do ucha : 
O: Kocham cię mój ty najsłodszy przepraszam za tą aferę .. 
Ch: Ja też cię kocham mój ty cukiereczku . Nie no przecież ci wybaczyłem nic się nie stało kochanie a teraz śpi. dobranoc kolorowych snów.. 
O: Dobranoc kochanie . pocałowałam go w policzek . Ułożyłam się na jego klatce piersiowej i usnęłam .  
_______________________________ 
 Buu ! Jo jo ! Jak tam ferie ?? wiem że nie którym się skończyły ale mi zaczęły xD proszę o komentarze :D Papa < 3

  
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz